Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY
Artykuły tylko dla bojowników JM (+18)
Zobacz galerię
Kto jest online?
Niestety jesteś anonimowy/a!
Ale zawsze możesz się zarejestrować.

Gościmy obecnie 1905 osób, w tym 250 rejestrowych bojowników walki z powagą.

Ostatnio dołączył do nas bojownik TamTom



Przygody Żelaznego Karła V
14 459  
2   14  

Dla przypomnienia - to tekst tylko dla fanów legendarnej audycji trójkowej "Nie tylko dla orłów" -wychowani na Bravo mogą tego nie zrozumieć, więc proszę ich o niekomentowanie tej perełki. A ja idę naoliwić się i poprzykręcać kilka blachowkrętów...

Wyjątkowa zemsta Żelaznego Karła

Żelazny Karzeł imieniem Wasyl nie czuł się najlepiej. Koza Halina zerwała z nim zaręczyny. Ściślej mówiąc kopnęła go w nogę i powiedziała żeby się do niej nie zbliżał nawet na metr kubiczny. To bolesne wydarzenie nie miałoby może tak nieprzyjemnej wymowy, gdyby nie fakt, miało miejsce w leśnym amfiteatrze, tuż przed premierą opery "Konik polny". Tak więc cała leśna społeczność widziała upokorzenie Żelaznego Karła.

Wasyl pałał żądzą zemsty, a wiedział, że jeśli sam podejmie jakieś kroki, nie uniknie odpowiedzialności Wszystkie poszlaki wskazywałyby na niego. Postanowił więc posłużyć się płatnym sługusem. Najlepiej - przybyszem z dalekich stron.

Pamiętnik Stwórcy
16 509  
6   32  
Wejdź do Monster Galerii!

Zastanawialiście się kiedykolwiek, co by było, gdyby Stwórca robił sobie notatki ze stworzenia świata? Może właśnie tak by wyglądały:

Poniedziałek

Nuda. Siedzę sobie i dłubię w nosie. Zrobiłem kulkę. Trochę mi wyszła jajowata.


Wtorek

Trzeba to trochę ulepszyć. Dodałem wodę, glebę i powietrze. Wyszło błotko z bąbelkami.


Środa

Nudno. Nic się nie dzieje. Chyba kulka zaczyna pleśnieć bo coś na niej wyrosło. Jakieś roślinki. Przynajmniej coś zakwitnie.

Yes minister - wesoła prawda o polityce II
12 088  
1   3  
Wejdź do Monster Galerii!Kolejna porcja politycznie niepoprawnego humoru w angielskim wydaniu. Ale halo! Czy my skądś tego nie znamy..?

Przypomnijmy postacie:
Jim Hacker  - Minister ( w późniejszych odcinkach - premier)
Sir Humphrey (SH) - Szef korpusu służby cywilnej w ministerstwie
Bernard Woolley (BW) - doradca ministra

Szef korpusu służby cywilnej - Jestem przekonany, że zgadzamy się co do podstawowych zasad porządku i władzy.
Agnes Moorhouse (działaczka zielonych) - To tylko połowa prawdy.
Szef korpusu - Połowa prawdy?
Działaczka - Pan się zgadza, a ja nie.

***

Działaczka zielonych - Zwierzęta też mają prawa! Wyobraź sobie życie fermowego kurczaka. Chciałbyś spędzić całe swoje życie upchany z sześciuset innymi zdesperowanymi, wrzeszczącymi, śmierdzącymi kreaturami, nie mogąc oddychać, ruszać się, nie mogąc się wyprostować ani myśleć?
SH - Oczywiście, że nie. Dlatego nigdy nie startowałem w wyborach parlamentarnych.
Polaków szosowe opowieści
62 687  
745   26  
Wejdź i przejedź się nią...Jedziesz do domu, spieszysz się bardzo, po prostu musisz być jak najszybciej na miejscu... Najczęściej jednak wtedy spotykają się dwie drogi: Twoja i policji, a co z tego wynika?...

- Jechałem do domu za potrzebą fizjologiczną. Zza krzaków wyszedł pewien pan w niebieskostalowym mundurze i białą czapeczką na głowie. W ręku dzierżył buławę policyjną charakterystyczną dla drogowego pionu Sz. Policji Państwowej czyli lizaczka.

Myślę sobie nie wytrzymam. Zaraz popuszczę. Ale żeby to tylko był problem natury ciekłej. Zbliżała się wielkimi krokami fala uderzeniowa związana z poważniejszym wydalaniem fizjologicznym. Zatrzymałem się na poboczu i myślę: Albo ten człowiek pospieszy się i powie mi kilka słów nt. przepisów drogowych i mojego przekroczenia prędkości o blisko 60 km/h albo będzie szedł bardzo wolno i nie świadom moich katuszy każe mi przejść się do radiowozu bynajmniej nie w celu zaprezentowania najnowszego filmu "Za szybcy za wściekli". Wreszcie po jakimś czasie, gdy w moim podbrzuszu zaczęła się rewolucja październikowa szanowny Pan Władza przedstawił się i powiedział "Dzień dobry panu. Dokumenty poproszę".
Kolega wczasuje w Chorwacji. Bardzo mu się spodobało. Zwłaszcza pogoda. Będzie się ubiegał o status uchodźcy meteorologicznego...
Forwarding chain letters
6 026  
2   3  

Enter the Gallery!Hello, my name is Martin and I suffer from the guilt of not forwarding 50 billion fucking chain letters sent to me by people who actually believe that if you send them on, a poor 6-year-old girl in Arkansas with a breast on her forehead will be able to raise enough money to have it removed before her redneck parents sell her to a traveling freak show.

Do you honestly believe that Bill Gates is going to give you, and everyone to whom you send "his" email, $1000? How stupid are we?

To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii
24 997  
3   31  

EURO 2004 w pełni, Czesi szaleją, gole lecą jeden za drugim, Niemcy jadą do domu, ale na firmamencie gwiazd znajdziemy nie tylko Medveda, jest tam też nasz ulubiony Dario Szpakowski. Na forum Gazety wyszedł z niego prawdziwy wariat...

To ja, Darek Szpakowski piszę do was z Portugalii IP: *.quadriga.pt
Gość: Szpaku
  

Halo tu Dariusz Szpakowski,

Witam wszystkich forumowiczów, w wolnych chwilach często przeglądam sobie to forum i widzę że mam tu wielu fanów, a więc postanowiłem napisać do was kilka słów z ciepłej Portugalii.

U nas wszystko w porządku. No może prawie wszystko w porządku przez tego Basałaja. Podła szuja zarezerwował nam miejsca co prawda w Porto ale na campingu. Mieszkamy w trójkę z Grześkiem Mielcarskim i Tomkiem Jasiną, niestety TVP przyznała nam namiot dwuosobowy, ale jakoś sobie radzimy. W wolnych chwilach, aby czas między kolejnymi meczami się nie dłużył, popijamy  sobie winko. Sprytni jesteśmy, bo tu wcale nie jest tak tanio, ale zaopatrzyliśmy się jeszcze w Warszawie w trzy skrzynki Portosa (3,20 za butelkę) i powiem wam że to tutejsze sławne porto to jakaś kiepska podróba  naszego krajowego produktu


Oświadczenia z bykami
20 332  
3   17  
Deklaracje majątkowe posłów mogą być ciekawym tematem prac magisterskich studentów profesora Miodka. Sołtys Wąchocka nie wyciął drzew za wsią i okazuje się, że nauka znów poszła w las...

Krzysztof Filipek jeździ "tojotą", a Józef Tomala "polonesem". Zdaniem Renaty Rochnowskiej wyroki sądowe to papiery wartościowe, a Jerzy Hausner zakończył związek... z mężczyzną.

Takich ciekawostek dowiadujemy się, czytając złożone przez posłów oświadczenia majątkowe. Dokumenty, których kopie są umieszczone w Internecie, większość parlamentarzystów wypełniła odręcznie. Widać, że wielu z nich ma problemy z pisownią.
Imiona żeńskie. Wersja Delux
312 785  
60   109  

"Bo polskie dziewczyny mają najwięcej witaminy" śpiewał kiedyś Rosiewicz. Ale to nieprawda, niektóre z dziewczyn nie mają za grosz witaminy. Które? A wystarczy, że zapytasz ją o imię i już od razu będziesz wiedział - nasze Who is who nigdy nie kłamie...

A

Adrianna - Ładna, zgrabna i co najważniejsze łatwa do wyhaczenia. Szkoda że zwykle zajęta. Strefy mózgowe średnio rozbudowane.
Agata - Prosta, towarzyska i ... nuuuuuuuuuuudna.
Agnieszka - Mocno zamulająca. Typowa księgowa. W wyrku też zamula.
Aleksandra - Lubiana przez chłopców. Co do innych dziewczyn odwrotnie. Zapewne przez gościnność.
Alicja - Lubi kokietować oślinionych na jej widok facetów. Szkoda że lesba.
Alina - Sex tylko po ciemku. Jednak w gruncie rzeczy w miarę spoko towarek. Jako koleżanka.
Amanda - Wpadka 18-latków - fascynatów BH90210. Rozpieszczona przez dziadków puszczalska laska.
Anastazja - Myśli, że jest cwana i wszyscy ją lubią. Rzeczywistość odwrotna.

ICBO XIX Bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki
42 787  
1   39  

Wejdź do Monster GaleriiMają swojego idola i basta. Jest najlepsi, najmądzejsi, najpsystojniejsi i wychwalany pod niebiosa. Zacięło się niewinnie...

Najpierw powstał fan-klub....

-Zakładamy ***KLUB (pana) RYSIA*** wszystkie Ryśki, to porządne chłopy!! (jest jeden wyjątek )

- OK. Na pierwszym zebraniu klubu proponuję zrobić składkę na viagre dla Rycha. Niech Grażynka zazna... szczęścia rodzinnego

-No to co pijemy ryski kto stawia flaszkę 

-Można by posłać Maćka, tylko, czy doniesie...

-Rysiu misiu! Niechże Cię cmoknę!

-Ale najpierw umyjmy raczki 

-No właśnie: dzieci, umyjcie rączki

-"Grażynce" muszą płacić podwójnie za sceny miłosne. Jest śliczny, po prostu śliczny

-Nie Grażynce tylko Rychowi. Grażynka robi to free - z nim warto.

-Warto? Tylko wtedy, kiedy ma się bulimię. To najlepszy sposób na prowokowanie wymiotów.

-RYSIO-PYSIO - ma podobno zagrać w drugiej części filmu MASKA, bez charakteryzacji.

-Bardzo Cię polubiłem Rysiu

- Ja się chce wpisać! a potem umyjemy rączki do obiadu!

- Rysiek, kochamy Cię, chcę mieć Twoja majteczki!

- Bożesz ty mój! To ja może czaju zaparzę.

- Tez jestem fanem tego twardziela

Przysłowia mądrością narodu
21 579  
2   25  

"A niechaj narodowie wżdy postronni znają, Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają" - pisał Rej. Przysłowia, a jakże, mają też.  Tyle tylko, że przez te wszystkie lata zdążyły się zestarzeć. Bojownicy JoeMonstera wspięli się na wyżyny intelektualne i wymyślili coś co będzie obowiązywać przez wieki następne...

Bo kiedy w czerwcu tortury w Iraku
To w sierpniu se nasyp śniegu do baku.

I jeśli w czerwcu świstak pi&rdzi w norze, 
to nawet Unia nam za nic nie pomoże...

Bo gdy w maju Lepper na traktor nie wsiada, 
w sierpniu będzie zima i śniegiem popada.

Gdy na wiosnę Lepper wypastuje buty 
mroźny będzie sierpień, a upalny luty

Kiedy Jan Maria Rokita w maju podstępnie robi Leppera w dziada,
W czerwcu będzie burza, i mocno popada.

Gdy w maju Beger zda maturę, 
W lipcu napada w każdą dziurę.

Historyczne nagrody Darwina 3
29 649  
10   28  
Wejdź do Monster Galerii!Takiej historii w szkołach nie uczyli. A szkoda, bo pewnie zamiast spać w ostatniej ławce, każdy chętniej sięgałby po książkę od historii. Ale nic straconego: Joe Monster wywabi te nieznośne białe plamy w podręcznikach.

Samobójstwo można popełnić w bardzo prosty sposób, albo w bardzo skomplikowany. Powody targnięcia się na życie też bywają różne. Często bardzo poważne, ale czasami tak błahe, że mogą wprawić w zdumienie.

Baraguey – Dihlliers, marszałek Francji, strzelił sobie w łeb, gdy stwierdził, że podczas snu przytrafiło mu się to, co niemowlakowi w pieluchach. Doszedł do wniosku, że ten objaw zdziecinnienia nie przystoi jego urzędowi.


Na nadzwyczaj dziwny sposób skończenia ze sobą z rozpaczy po śmierci żony wpadł król Hiszpanii Ferdynand VI. Przez cały tydzień napychał się jedzeniem, starając się nic nie wydalić. Siadał na spiczasto zakończonych poręczach foteli, żeby zatkać sobie odbyt. W końcu dopiął swego, kostucha zabrała go ze sobą.


Włoski astrolog Cardano postawił horoskop, w którym określił datę swojej śmierci. Odebrał sobie życie, gdyż chciał, aby potwierdziła się jego przepowiednia.

Couvrex ściął sobie głowę urządzeniem własnej konstrukcji, a Empedokles rzucił się do krateru Etny z rozpaczy, że nie mógł znaleźć przyczyny jej wybuchu.


Przyczyną zejścia Izabeli I Katolickiej był „wrzód we wstydliwym miejscu”, którego królowa nabawiła się od zbyt długiego siedzenia w siodle. Odeszła z tego świata, gdyż wstydziła się pokazać medykom swoją dolegliwość.

Jak osiągnąć Wewnętrzny Spokój
59 041  
577   31  
Długo miotałem się między różnymi technikami medytacyjnymi Dalekiego Wschodu. W końcu odkryłem coś, co na mnie podziałało. Myślę, że odkryłem prawdziwe źródło Wewnętrznego Spokoju .

Przeczytałem ostatnio artykuł, w którym było napisane, że sposobem na osiągnięcie spokoju wewnętrznego jest zakończenie wszystkich rozpoczętych kiedyś rzeczy.  Tak więc skończyłem dziś paczkę chipsów, dwie tabliczki czekolady, trzy pączki oraz dwa hamburgery, siedemnaście papierosów oraz butelkę wódki.

Poczułem się od razu dużo lepiej.

Przekaż tą wiadomości do wszystkich innych, którzy również chcą osiągnąć wewnętrzny spokój.
Yes minister - wesoła prawda o polityce I
19 655  
1   6  
Wejdź do Monster Galerii!Yes, Minister to serial angielski nadawany przez BBC. Dzięki meczom EURO 2004 wiemy, kto śmieje się z Anglików, a za chwilę dzięki Kozmatowi dowiemy się z czego śmieją się oni sami.

Postacie:
Jim Hacker (JH) - Minister ( w późniejszych odcinkach - premier)
Sir Humphrey (SH) - Szef korpusu służby cywilnej w Ministerstwie
Bernard Woolley (BW) - doradca ministra

***

Minister - Załóżmy, że on (prof. Henderson) sporządza jeden z tych ostrożnych raportów typu...poczekajmy i zobaczmy co da się zrobić?
Szef korpusu - W takiej sytuacji nie publikujemy go i zamiast niego używamy raportu amerykańskiego.
Minister - Świetnie! Masz na myśli, zataimy go?
Szef korpusu - Oczywiście, że nie. Po prostu go nie publikujemy.
Minister - Co za różnica?
Szef korpusu - Panie Ministrze...ogromna. Zatajenie jest narzędziem totalitarnych dyktatur, w krajach demokratycznych takich się nie stosuje. My po prostu podjęliśmy demokratyczną decyzję, by go nie publikować.

***

Minister - Bruksela to szambo. Wiesz co się mówi o przeciętnym urzędniku europejskim? Ma zdolności organizacyjne jak Włoch, elastyczność jak Niemiec, skromność jak Francuz. A to należy jeszcze połączyć z wyobraźnią Belga, szczodrością Holendra i inteligencją Irlandczka.

***
Oda do radości - wersja ziomalska
52 610  
6   35  
Muzyka nigdy się nie zestarzeje tak bardzo jak słowa. Żeby dziś dotrzeć do tego biednego blokersa trzeba mówić jego hip-hopowym językiem. Jak? A tak:

Czy twój współpracownik jest kosmitą?
18 705  
7   17  
Tak, to nie science-fiction. Wielu z nas pracuje z kosmitami zupełnie o tym nie wiedząc. Otóż kosmici, wg Brada Steigera, autora książek o UFO, wyglądają zupełnie tak jak inni ludzie, a można ich rozpoznać tylko przez uważną obserwację. Poznasz ich po...

1. Dziwne albo niedopasowane ubrania. "Często kosmici nie rozróżniają stylów ubierania, tak więc ich ubrania są w złym guście i w niedopasowanych kolorach" - pisze Steiger.

2. Dziwna dieta lub niespotykane zwyczaje żywieniowe: Kosmici mogą jeść np. frytki łyżeczką do kawy - pisze ekspert.

3. Nienormalne poczucie humoru. Kosmici, którzy nie rozumieją ziemskiego poczucia humoru mogą śmiać się w trakcie firmowych filmów szkoleniowych lub opowiadać kawały, których nikt nie rozumie.

4. Często biorą zwolnienia lekarskie. Kosmita może potrzebować trochę wolnego czasu na odnowienie swojej energii, jak pisze dr Thomas Easton biolog-futurysta.

5. Zapisują pamiętniki na papierze, taśmie lub w każdy inny sposób. "Kosmici ciągle zbierają informacje" - pisze Steiger.
Idiotyczne wypowiedzi w teleturniejach V
52 203  
21   20  

Wejdź do Monster Galerii!Pewne lokalne radio zadało słuchaczce pytanie:
- Jak się nazywa wybuch wulkanu.
Odpowiedź młodej dziewczyny była szybka i zdecydowana:
- Erekcja!

Tylko takich i lepszych przyjemności życzymy podczas lektury...

W telefonicznym teleturnieju w Polsacie padło:
- Która wyspa jest większa: Sri Lanka czy Grenlandia?
- yyyyy....Srilandia!!!

Szczuka zaszczękała:
- Kategoria jaskinia. Jakiego komina nie musi czyścić kominiarz?
Zawodnik:
- CZYSTEGO?
- Nie, prawidłowa odpowiedź to krasowego

- Jak brzmi polski tytuł serialu „Baywatch” z Pamelą Anderson?
- Naga plaża

- Jaka jest polska nazwa Kaliningradu?
- Stalingrad.

- Jak miał na imię pierwszy prezydent USA?
- Churchill

Przygody Żelaznego Karła IV
15 853  
2   5  

Dla przypomnienia - ŻK to artefakt z zamierzchłych czasów, kiedy w radiowej trójce można było posłuchać legendarnej auudycji "Nie tylko dla orłów". A sam Karzeł  to nieślubne dziecko Wojciecha Manna i Alicji Resich Modlińskiej...

Żelazny Karzeł w powietrzu

Żelazny Karzeł imieniem Wasyl zawsze zazdrościł ptakom umiejętności latania. Podziwiał lekkość z jaką wzbijają się w powietrze. Godzinami potrafił obserwować powietrzne zawijasy jaskółek czy wróbli. Marzył, by wznieść się w powietrze tak, jak one.

Nocami śnił, że szybuje ponad lasem, a leśna społeczność z podziwem przypatruje mu się z ziemi. Kiedyś przyśniło mu się nawet, że poślubił latającą Karlicę.

Latanie stało się jego obsesją. Postanowił, że nauczy się latać. Najpierw notował wszystkie przykłady lotów, a nawet dalszych skoków. Przez dłuższy czas chodził po lesie za wiewiórką Łysą Skórką, gdyż chciał poznać sekret jej długich skoków z gałęzi na gałąź. Trzeciego dnia złapał ją, gdy siedziała na niższej gałęzi i rozerwał jej tylne nóżki w poszukiwaniu jakiegoś śmigiełka czy motorka. Motorka ani śmigiełka nie znalazł, a Łysa Skórka już tak ładnie nie skakała. Wziął się więc za ptaki.

Autentyki XLIV - gumowe, pijackie i spożywcze
25 994  
6   30  
Niedziela. Dłuuugo czekałem na ten dzień. Ale tym razem nie o autentyki chodzi. Dziś dzień odwiedzin na miejscowej chirurgii szczękowej. Zatem odziany w odprasowane kościołowe spodnie , śnieżnobiałą koszulę i obuty w te śmieszne folijki na skarpetkach zapycham w odwiedziny do Kozaka i Charakterka.

Niese ze sobą Playboya na przeprosiny - polizać nie poliżą z tymi zadrutowanymi pyszczydłami, ale chociaż oczy nacieszą. Choć obaj w podwójnych czepkach chyba na świat przyszli - jakby drzwi od redakcyjnego schowka ciut dłuższe były to nie miałby kto wielopaków pisać... a ja miałbym oprócz trofiejnych zębów trofiejne paluchy. A teraz autentyki.

Zaczynamy od papierosów, co to je można założyć na rzeczone trofiejne paluchy (też), a debiutuje BigSoczewa:

Poszłam sobie na zakupy do mini-marketu. Stojąc przy kasie zwróciłam uwagę na opakowanie papierosów (takie nieduże i fikuśne). I moja rozmowa z ekspedientką:
- A co to za nowe papieroski? Jak się nazywają?
- "Durex" proszę pani!

(ja też lubię ten swąd przypalonej gumy, ale do tego to trzeba niestety do łóżka zaprosić napaloną osiemnastkę-nimfomankę - jest tu gdzieś takowa??)

Enderwiggin (też debiut) o tymże samym, a także o tym jak nie stracić głowy i wrobić przy okazji małżonkę w długie tłumaczenia (tym sposobem mamy czas na przeglądnięcie newsów Joe Monstera)

Wielopak weekendowy LX
26 253  
9   21  
Głupie żarty głupimi żartami... a Bobesh jest już wolny. Mamy Wam do przedstawienia dwa komunikaty: oficjalny i prawdziwy. Najpierw oficjalny. Otóż po Waszych licznych kartkach, mejlach i telefonach do redakcji postanowiliśmy uwolnić Bobesha. Wiemy, że go kochacie, a to jeszcze bardziej nas do tego przekonało. Z nieukrywaną satysfakcją zauważyliśmy, że spora część z Was podesłała nam sznurek „na nogi bobesha”. To tylko utwierdziło nas w słuszności naszych działań...

Niestety, nie stwierdziliśmy żadnej skrzynki piwa, co nas zabolało. Ale chyba towar za nisko wyceniliśmy i nikt kupić nie chciał :)

Dziękujemy wszystkim za pomoc – teraz szykujcie srebrne linki na Resię (też jest sławna, może Joe za nią coś zapłaci). Wersja prawdziwa pod koniec wielopaka...


Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.

by Miczu (debiut)

* * * * *

- Czym się różni Renata B. od płyty chodnikowej?
Odpowiedz jest prosta:
- Niczym... jedna i druga jest płytka.

by A-kino-m (debiut)

* * * * *
Wielka Encyklopedia Obrazkowa - Konik morski
51 555  
11   13  

Kolejne hasło z Wielkiej Encyklopedii Obrazkowej 2004 Edition.

Kilka słów o dzisiejszej definicji:
Osobom, które spały na biologii przypominamy, że konik morski, to nie facio który sprzedaje bilety turystom na pomorzu. To prawdziwe zwierzę! A nam jako nielicznym, udało się znaleźć taki okaz w Polsce. Zapewniamy wszystkich, że podczas fotografowania nie ucierpiało żadne zwierzę, a sam okaz wrzuciliśmy do wody, zaraz po skończeniu zdjęć.

A dzisiaj...

Definicja zwrotu: "Konik morski"


Z archiwów JM


Kącik zabijania czasu
Login
Najnowsze pliki z Szaffy
Krótkie dżołki
Kolega wczasuje w Chorwacji. Bardzo mu się spodobało. Zwłaszcza pogoda. Będzie się ubiegał o status uchodźcy meteorologicznego...
* * *
Małżeństwo głuchoniemych przeżyło 25 lat cichych dni.
* * *
Żydowska matka do syna:
- Idź, żeń się, no idź, zrób ze swojej matki sierotę!
* * *
Jeżeli na twojej drodze pojawia się twoja była, to znaczy, że Bóg sprawdza, czy nadal jesteś tak głupi.
* * *
W rodzinie fotografów rodzi się kilkoro dzieci, a następnie wybiera się tego, który wyszedł najlepiej.
* * *
więcej »
dodaj kawałek »
Zakazane strony