Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI
Artykuły tylko dla bojowników JM (+18)
Zobacz galerię
Kto jest online?
Niestety jesteś anonimowy/a!
Ale zawsze możesz się zarejestrować.

Gościmy obecnie 5482 osób, w tym 803 rejestrowych bojowników walki z powagą.

Ostatnio dołączył do nas bojownik luk3552



Prawa własności wg dzieci
15 504  
11   8  
Nie każdy wie, ale dzieci mają własne prawa. Ich przestrzeganie jest bezwzględne, a nie stosowanie się do nich jest karane biciem grzechotką po głowie. Dziś prezentujemy "Prawo własności" wg "Kodeksu Karnego dla bardzo nieletnich" pod red. Andrzejka (lat 5)...

§ 1. Jeśli mi się to podoba, to jest moje.

§ 2. Jeśli mam to w ręce, to jest moje.

§ 3. Jeśli mogę Ci to zabrać, to jest moje.

§ 4. Jeśli miałem to już wcześniej, to jest moje.
Co fajnego można zrobić w mikrofalówce?
60 505  
598   19  
Nie próbujcie tego w domu! A przynajmniej nie w swojej kuchence mikrofalowej... ;)

----- Original Message -----
From: "Marcin Pawłowski" [*****@poczta.onet.pl]
Newsgroups: pl.sci.fizyka
Sent: Thursday, July 24, 2003 11:12 PM
Subject: Re: Ciekawe doświadczenie

> Bardzo fajnie wychodzą też inne doświadczenia, pod warunkiem że ustawiamy
> kuchenkę na minimum, np. na 150 W:
> a) Do pustej szklanki wkładamy żarówkę (najlepiej o dużej mocy, np 200W) Co
> kilkanaście sekund zapala się ona na 1-2 sek. Im słabsza żarówka, tym
> szybciej się przepali (60 już po jednym, dwóch cyklach). Widzimy tu że
> kuchenka nie pracuje ciągle lecz impulsowo.
> b) Podobnie można zrobić ze świetlówką i żarówką samochodową, trochę ładniej
> świeci
> c) Płytka CD - dość fajnie się spala
> d) ołówek: kładziemy go na jakimś podwyższeniu (najlepiej na szklance). Przy
> dobraniu odpowiedniej długości najpierw zapala się grafit a dopiero później
> drewno. Najlepiej do tego celu służą ołówki z IKEA!
> e) Mydło: najlepiej używane i najlepiej na dość krótko i naprawdę: MINIMALNĄ
> MOC! Dość znacząco się powiększa, innymi słowy: puchnie
>
> Czy znacie jakieś inne fajne rzeczy, które można zrobić z kuchenką?

A odpowiedź była taka:
Jaka jest najlżejsza rzecz na świecie?
22 453  
3   5  
Co jest najlepsze na upał? Odpowiednio schłodzona dawka humoru - oczywiście w malutkich porcjach...
I tradycyjnie już - zanim przeczytacie odłóżcie na bok jedzenie.


- Jaka jest różnica między facetem grającym w lotto, a facetem walczącym z żoną?
- Ten pierwszy ma szansę wygrać...

- Jaka jest najlżejsza rzecz na świecie?
- Penis – nawet myśl może go podnieść...

- Jaka jest różnica między kawalerem, a żonatym?
- Kawaler wraca do domu, patrzy co jest w lodówce i idzie do łóżka. Żonaty wraca do domu, sprawdza co jest w łóżku i idzie do lodówki.
Czy jesteś sługą diabła?
14 603  
4   9  
Tym razem na antenie Radia Maryja ekspert krótko a treściwie w temacie diabła:

Weźmy słowo "komputer". Wszystkie litery w tym słowie przyporządkujmy kolejnym liczbomw alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnóżmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A więc i komputer i Internet to narzędzia diabła."
A czy wiesz, że czytając teraz Joe Monstera na ekranie stajesz się wyznawcą...:
- Kobieta potrzebuje troski i uwagi...
- Mówiłaś coś?
Judoka Józef i precelkowy chwyt Japończyka Yamamoto
16 685  
8   9  
Był sobie sławny judoka Józef K., mistrz nad mistrze. Nie miał równych sobie przeciwników - z jednym wyjątkiem - Japończykiem Yamamoto, który miał opracowany do perfekcji tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedział dokładnie na czym ten chwyt polega - Japończyk stosował go tak szybko że nikt nie był w stanie zorientować się w jaki sposób to robi. Również próby sfilmowania tego chwytu nic nie dały - widać było tylko szybki błysk ... i zaraz potem przeciwnik leżał bezwładnie na macie.

Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie, Yamamoto i Józef K. walczyli w pewnym niezwykle prestiżowym turnieju. Józef K. i Yamamoto pokonali wszystkich przeciwników i zakwalifikował się do walki finałowej.
Krótki Kurs Spławiania Frajerów - wykład II
40 639  
203   21  
Panny, mężatki, wdowy czy rozwódki - brońmy się przez burakami wszelakiej maści, ściemniaczami i bajerantami. Śmierć frajerom! ;P

ON: Myśmy się już gdzieś kiedyś spotkali...
ONA: Tak, pracuję w recepcji szpitala psychiatrycznego.

ON: Nie spotkałem Cię tu wcześniej.
ONA: Wiem. I więcej nie spotkasz.

ON: Jakie lubisz jajka z rana?
ONA: Niezapłodnione...

ON: Do mnie czy do Ciebie?
ONA: I to, i to. Ty idziesz do siebie a ja do siebie.

ON: Chcę Ci ofiarować siebie.
ONA: Przykro mi, ale nie przyjmuję tanich prezentów.

ON: Chciałbym do Ciebie zadzwonić. Jaki jest Twój numer telefonu?
ONA: Jest w książce telefonicznej.

ON: Ale nie znam Twojego nazwiska.
ONA: Też jest w książce telefonicznej.

Zaskakujący test matematyczny
37 952  
19   22  
Takiego testu jeszcze nie było! Jeżeli nie będziesz oszukiwać to gwarantujemy Ci, że wynik bardzo Cię zaskoczy! Spróbuj, to naprawdę działa! Nie oszukuj, stosuj się do instrukcji a dowiesz się czegoś ciekawego o sobie!

KROK PIERWSZY:

  • Wybierz numer między 1 i 100.
  • Pomnóż to przez 5
  • Dodaj swój wiek
  • Odejmij ilość zwierzątek, które hodujesz w domu
  • Otrzymaną liczbę podziel przez 10

    Wynik zapisz na jednej stronie kartki papieru.
    (To bardzo ważne! Zapisz!)


    KROK DRUGI:
  • Pilnuj dziecka gdy spłacasz kredyt
    15 093  
    7   9  
    Mały Jasio poprosił ojca o to żeby na urodziny kupił mu rower z 10 przerzutkami.

    Ojciec odpowiedział:

    - Synku, bylibyśmy z mamą szczęśliwi mogąc zrobić ci tak wspaniały prezent ale kredyt hipoteczny obciążający nasz dom sięga 200 000 zł, na domiar złego twoja matka właśnie straciła pracę. Nie mamy teraz pieniędzy na taki rower.

    Następnego dnia rano ojciec zobaczył małego Jasia jak ten z walizeczką w ręku, zmierza zdecydowanym krokiem do drzwi.

    Zapytał więc:

    - Synku, gdzie ty się, do diabła, wybierasz?

    Mały Jasio odpowiedział:
    Polski kraj - dla poetów raj
    20 464  
    81   18  
    Czy słowa wygłaszane na temat firmy w której się pracuje muszą być pozbawionymi artystycznego wyrazu wulgaryzmami? Wcale nie! Poniżej przedstawiamy próbkę nowo powstałego nurtu polskiej poezji współczesnej nazywanego "Lepieje".

      Lepiej w zimie spać na ganku,
      niż pracować w Fortisbanku.

      Lepiej własną cnotę skalać,
      Niż w Fortisie zap****alać.

      Lepiej dyndać na penisie
      Niżli żywot wieść w Fortisie.

      Lepiej mózgu mieć stwardnienie
      niż zapieprzać w Raiffeisenie.
    Przestępczość (nie)zorganizowana IV
    18 083  
    14   5  
    Swego czasu Amerykanie nakręcili kilka odcinków "Akademii Policyjnej". Chyba się domyślamy skąd wzięli pomysły na gagi...
    Aż strach pomyśleć ile by tych odcinków powstało, gdyby współautorami scenariuszy byli Anglicy... Kto wie, może przebili by "Klan"?


    Inteligencją popisali się pracownicy Boeinga, którzy zdecydowali się ukraść szalupę (ponton) ratunkowy z jednego z samolotów. Udało im się go wymontować i nawet przetransportować poza teren fabryki. Kiedy zadowoleni z siebie złodzieje postanowili przetestować skradzione cudo na pobliskiej plaży, zostali całkowicie zaskoczeni przez helikopter straży nadbrzeża. Niestety, owi eksperci zapomnieli wymontować radionadajnika, który włącza się automatycznie wraz z aktywacją szalupy. Wszyscy pracownicy-złodzieje następnego dnia dostali wymówienia...
    Na wstecznym czy z wyobraźnią?
    50 027  
    579   18  
    Czy ten samochodzik jedzie na wstecznym?


    Dla pewności zobacz tył... tzn. przód... tzn. drugą stronę samochodu:
    Z notatnika Kapitana Żbika cz.10
    13 577  
    11   5  
    Dawno nie gościliśmy u nas prawdziwych twardzieli i nie wiemy co słychać w prawdziwym życiu. Oto więc powraca dzielny kapitan Żbik w kolejnej misji dziejowej...

    PONIEDZIAŁEK - Pułkownik Żelazny nakazał nam rozpracowanie bandy Grubego Cypka. Jak powiedział "...macie mi na niego znaleźć haka...". Po oględzinach zdjęcia Cypka i oszacowaniu jego wagi, udaliśmy się do mięsnego.

    WTOREK - Przyniesiony przez nas hak, nie przypadł do gustu Żelaznemu.

    ŚRODA - Zrozumieliśmy o co chodzi pułkownikowi. Choć kapral Klucha ma jeszcze wątpliwości.

    CZWARTEK - Pełen kamuflaż. Przebrani za grupę brazylijskich grajków Los Długos Palos, siedzimy przed domem Grubego Cypka i czatujemy. Posterunkowy Paproch gra na gitarze. Aby być bardziej przekonującymi, Klucha położył sombrero na ziemi. Po całym dniu siedzenia okazało się, że Cypka nie zobaczyliśmy. Być może to wina Paprocha który pomylił adresy. Ale w kapeluszu zebrało się 200zł. Zastanawiamy się czy warto być nadal policjantami.

    PIĄTEK - Kompletna porażka. Nie dość, że dostaliśmy opieprz od pułkownika Żelaznego, to jeszcze okazało się, że stówa była fałszywa. Pomalowana kredkami świecowymi. Dobrze, że pozostałe banknoty 52 i 48 zł były dobre.

    SOBOTA - Podobno jak będziemy w Unii, to będziemy mieli na niebieskich mundurach kółko zrobione z żółtych gwiazdek. Pewnie, żeby bandytom było lepiej celować. Czego się nie robi dla społeczeństwa.

    NIEDZIELA - Żona mówi, żebym nie spał z pałką, bo się myli.
    Wymarzona praca czeka na Ciebie!
    12 785  
    6   6  
    Zaprzyjaźniona z nami Redakcja Playboy'a poprosiła nas o pomoc w poszukiwaniach nowego pracownika. To ogłoszenie jest dowodem na to, że w naszym kraju można znaleźć ciekawą i interesującą pracę nie mając żadnych kwalifikacji.
    To po prostu praca Twoich marzeń! Sami już złożyliśmy aplikacje...
    Czy twój lekarz to zwykły sk...syn?
    23 931  
    123   12  
    Twój zgon jest kwestią najbliższych dni czy to tylko twój lekarz ma dziś słabszy dzień? Oto krótki fragment wielkiej encyklopedii slangu lekarskiego, który rozwieje twoje wątpliwości.

  • No więc, co my tu mamy....
    (Zupełnie nie mam pojęcia co Ci jest i liczę na to, że dasz mi jakąś wskazówkę).

  • No i cóż? Nie czujemy się dzisiaj zbyt dobrze, prawda?
    (U tego gościa to tylko kwestia czasu).

  • Jeśli nie będzie poprawy przez tydzień, proszę zadzwonić.
    (Nie wiem co to może być. Być może samo przejdzie).

  • Sprawdzę historię choroby.
    (Chcę zobaczyć, czy zapłaciłeś swój ostatni rachunek, zanim poświęcę Ci swój cenny czas).
  • Parkomaty? W środku mazurskiego lasu?
    24 482  
    175   9  
    Jak donosi nasz_kochany_whisky, przebywający na wczasach w mazurskich lasach, pojawiło się tam coś, czego jeszcze w ubiegłym roku nie widział. Otóż w środku lasu natknął się na coś, co do złudzenia przypomina parkomat. Wędrując z ekipą przez cały dzień po lesie napotkali 10 takich urządzeń i w pobliżu żadnego z nich nie było ani parkingu ani nawet drogi...
    Tak ich to zaciekawiło, że postanowili się przyjrzeć bliżej... Odżałowali nawet kilka złotych żeby się przekonać po co w środku lasu parkomat. Po wrzuceniu odpowiedniej kwoty i naciśnięciu zielonego guziczka ów parkomat "wypluł" im taki mały bilecik jak w centrum miasta i wtedy dowiedzieli się do czego te "parkomaty"...
    Ów bilecik przesłali na nasz redakcyjny faks:
    List z wakacji II
    14 692  
    7   12  
    A Ty gdzie wysłałeś swoje pociechy na wakacje? Czy aby czasem nie na obóz komputerowy?


    Na początku był list...

    12.07.2003
    Drodzy rodzice,
    Dzieciaki tótaj to strarzne kujony. Jedzenie jest do kitu. Szypkie komputery to jedyna dobra rzecz tutaj. Uczymy się programowania. Północ Środek nocy to najlepsza pora na programowanie, wienc nie ma ciszy nocnej.
    Kocham was, Billy.



    Później były już tylko emaile...

    14.07.2003
    Drodzy rodzice,
    Obóz jest O.K. Ostatnio jedliśmy pizzę w środku nocy. Pozwalają nam wybierać co chcemy do picia. Ja piję oczywiście Colę. Przy okazji, tutaj mają lepsze fast foody niż w domu! Zaczynam się przyzwyczajać. Muszę lecieć – czas na programowanie.
    Kocham was, Billy.

    P.S. Napisałem to w wordzie. Sprytne, nie? Potrafi sprawdzać ortografię.

    Wielopak weekendowy XIV
    21 999  
    8   18  
    Głos z taśmy (kto wie o kogo chodzi?): "Poczekajcie, zanim się wypnę najpierw się zapnę. Witam wszystkich z tyłu naszego forum kawałki mięsne. W pierwszym rzędzie witamy wszystkich wrzucających..."

    Podczas meczu trampkarzy trener mówi do jednego z chłopców z drużyny:
    - Czy wiesz co to jest współpraca? Co to jest zespół?
    Chłopczyk potakuje.
    - A czy rozumiesz jak ważne jest to, żebyśmy razem wygrali?
    Chłopczyk znów przytakuje.
    - A zatem, kiedy sędzia odgwizduje twój faul, rozumiesz, że nie wolno się z nim kłócić, przeklinać i atakować go?
    Mały piłkarz znów kiwa głową ze zrozumieniem.
    - W porządku - mówi trener. - To teraz idź, proszę, i wytłumacz to swojej mamie.

    by Grubel

    * * * * *
    Uwaga! Damski Gang Rowerowy atakuje!
    18 803  
    6   16  
    Uwaga, uwaga, ważny komunikat dla wszystkich przebywających lub wybierających się na Wybrzeże.

    Na polskie wybrzeże przyjechał prosto z Francji groźny Damski Gang Rowerowy. DGR to grupa zimnych, bezwględnych i nienasyconych kobiet napadających na niewinnych młodych mężczyzn.

    Ale pamiętaj. Niech nie zwiedzie cię ich pozornie przeciętny wygląd.

    One są przebiegłe.

    One są bezwstydne.

    One są szybkie i zwinne

    Są zdecydowane na wszystko.

    W swoich atakach korzystają ze wszystkich zdobyczy techniki, nauki i sztuki francuskiej.

    Atakują znienacka, a swoje swoje ofiary pozostawiają na skraju wycieńczenia, po tym jak znęcały się nad nimi seksualnie nawet do kilkunastu godzin.
    Co więcej są nieuchwytne i mimo największych starań, żeby usidlić te zdeprawowane Rowerzystki nie udaje nam się.

    Oto najnowsze zdjęcie DGR zrobione podczas Tour de France...
    Sprawdź swój mózg i znajdź głowę
    32 786  
    6   20  
    A teraz Joe Monster zajmie się twoją półkulą mózgową, a w zasadzie dwiema, lewą i prawą. Czas się przeprosić z mózgiem i zabrać szare komórki do roboty.
    To zwyczajny i banalnie prosty test.

    Pamiętaj, że jeśli chcesz wyciągnąć dla siebie jakąś naukę to musisz być ze sobą szczery .

    Czy dasz radę znaleźć na poniższym obrazku, w ciągu 3 sekund, ludzką głowę!?




    Masz już? Nie? Szukaj dalej. Tak? Dowiedz się jak się ma twój wynik do wyników eksperymentów naukowych.
    Co podsłuchał CBŚ w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych?
    12 900  
    3   17  
    Joe Monster to nie Rzeczpospolita, ale i my mamy w swoich rękach przeciek z jednego z najwyższych tajnych urzędów, tak tajnego że nikt nie zna jego nazwy, nawet nasz informator. Oto prawdziwa treść rozmowy posła Jagiełły z gangsterem ze Starachowic podsłuchana przez CBŚ.


    (J) Jagiełło

    (G) - Gangster

    J - Cześć, to ja wasz poseł.
    G - A cześć, co tam słychać?
    J - Jakoś leci, w ostatni czwarteczek było posiedzenie sejmu - same nudy.
    G - No to może wpadłbyś do Starachowic na basen i się trochę odstresował?
    J - Wiesz co, chyba w poniedziałeczek będę miał czas to zajrzę.
    G - Zapraszamy.
    J - Jeszcze tylko mały drobiazg - uważajcie bo CeBeeŚ się na was szykuje.
    G - Skąd to wiesz?
    J - Nie mogę powiedzieć skąd wiem, ale ci powiem od kiedy wiem. Wiem od Sobotki.

    Z archiwów JM


    Kącik zabijania czasu
    Login
    Najnowsze pliki z Szaffy
    Krótkie dżołki
    - Kobieta potrzebuje troski i uwagi...
    - Mówiłaś coś?
    * * *
    - Ile waży koń trojański?
    - Waga jest zależna od nadzienia.
    * * *
    - Kto zarządza stroną internetową ludzi w podeszłym wieku?
    - Moherator.
    * * *
    Najpowszechniejszy samochodowy zestaw głośnomówiący: żona i dzieci.
    * * *
    Kobieto, jak obawiasz się, że po ślubie będziesz stale prać i prasować, wyjdź za faceta bez pralki i żelazka.
    * * *
    więcej »
    dodaj kawałek »
    Zakazane strony